Jaki los czeka "przedmurze chrześcijaństwa" - ?


13 czerwca 1934r. Warszawa
Joseph Goebbels na spotkaniu z Józefem Piłsudskim. Z prawej: Józef Beck, z lewej: Hans Adolf Graf von Moltke


8 lipca 2024r. Warszawa
D.Tusk z żydo-banderowskim neonazistą W.Zełenskim

Po tej pierwszej wizycie z 1934r. było tak:
5 października 1939 roku Adolf Hitler odbierał defiladę zwycięstwa w Alejach Ujazdowskich w Warszawie – „przedmurze chrześcijaństwa” okazało się zbędne, krzyżowcy znów maszerowali na Wschód. 



I tak zakończyła się historia IIRP, historia „przedmurza chrześcijaństwa”, za którego powstaniem osobiście optował pontyfik Benedykt XV. Dlatego zaraz po odrodzeniu IIRP, czyli „przedmurze chrześcijaństwa” najechało bezbożną, sowiecką Rosję, żeby ofiarować jej prawdziwą wiarę i odciąć wpływy socjalizmu na Europę, co mogło skończyć się tragicznie dla polskiej państwowości już w 1920r., ale Jahwe nad nami czuwał i sprawił cud nad Wisłą – przetrwaliśmy jeszcze lat dziewiętnaście.

Później było Powstanie Warszawskie, w którym po stronie niemieckich nazistów uczestniczyli Ukraińcy, którzy dokonywali na Polakach aktów ludobójstwa. Ale dzisiaj w dobie zachodnich wartości, które stały się naszymi wartościami, obowiązuje już inna wykładnia historii: okazuje się, że na konto Ukraińców mordowały głównie jednostki rosyjskie, azerskie, kozackie a nawet białoruskie. Zatem skąd wziął się niesłuszny mit, że to Ukraińcy po Niemcach wymordowali najwięcej cywilów w czasie Powstania Warszawskiego ?





Zdjęcie przedstawia „znaczenie” farbą przez Powstańców Warszawskich jeńców ukraińskich tuż przed ich rozstrzelaniem. Okazuje się dzisiaj, że jednak nie byli rozstrzeliwani, ponoć nie było takiego rozkazu. Prawdopodobnie już wtedy Powstańcy Warszawscy i ich dowódcy zorientowali się, że mają do czynienia z przyszłymi sojusznikami w wojnie przeciw Rosji. A Rosja to nasz wróg największy i od zawsze. Już na początku XVIIw.. wojska IRP w imieniu Kurii Rzymskiej chciały Rosji ofiarować żydowski katolicyzm, ale Rosjanie nie chcieli go przyjąć, odmówili. Dlatego musimy Rosję traktować jako naszych nieprzejednanych wrogów zwłaszcza, że dzisiaj oprócz różnic religijnych doszły jeszcze rozbieżności w światowych interesach. IIIRP/Polin twardo stoi na gruncie interesów wspólnoty Zachodu – Wall Street i Londyńskie City są ich niezmiennym wyznacznikiem od przeszło stu lat.

I dlatego właśnie dzisiaj D.Tusk z żydo-banderowskim neonazistą W.Zełenskim podpiszą umowę dotyczącą gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy ze strony IIIRP/Polin – https://polskieradio24.pl/artykul/3400594,prezydent-zelenski-w-warszawie-ukraina-i-polska-podpisza-przed-szczytem-nato-umowe. Ale trudno dociec o jakich gwarancjach bezpieczeństwa mowa, ponieważ IIIRP/Polin została totalnie rozbrojona na rzecz wojny Zachodu z Rosją na Ukrainie.

Martwi mnie tylko jedno, co stanie się z okupowaną przez syjonistyczną IIIRP/Polin Polską, gdy nie daj bóg na żydo-banderowskiej Ukrainie Zachód wygra z Rosją albo Ukraina nie zostanie przez Rosję całkowicie pokonana i podporządkowana (?). Niebezpieczeństwo jest realne, żydo-banderowskie władze Ukrainy nie tylko zgłaszają roszczenia terytorialne wobec Polski, ale są oficjalnie Polsce wrogie. Nie trudno wyobrazić sobie ponowny upadek całkowicie dzisiaj bezbronnego „przedmurza chrześcijaństwa”, tym razem jako IIIRP/Polin i defiladę zwycięstwa odbieraną przez neonazistę, żydo-banderowca Zełenskiego lub jakąś podobną doń kreaturę.

Choć z drugiej strony, czy kształt terytorium IIIRP/Polin jest naprawdę taki istotny -? Znajdujemy się przecież w wielkiej rodzinie państw Zachodu, wśród państw judeo-chrześcijańskiej cywilizacji i wyczekujemy "wielkiej europejskiej przyszłości Polski" obiecanej przez św. JPII, gdzie granice nie będą już miały takiego jak kiedyś znaczenia – zresztą żydo-katolikiem można być wszędzie, ojczyzną żydo-katolika jest Kościół i zbawienie, a ten kawałek ziemi tu, czy tam, co za różnica. Ważne są tylko granice z Białorusią i Rosją, ich trzeba pilnować, a najlepiej przesunąć je dalej na wschód, niech kolejne narody zaznają dobrodziejstw i wartości zachodniej demokracji i prawdziwej religii, za którą stoi Kuria Rzymska. 

Dariusz Kosiur