Drogi Donaldzie, przecież wasi Żydzi z MSZ już dawno wszystko uzgodnili z Waszyngtonem, Londynem i Brukselą i my Niemcy nie mamy tu nic do powiedzenia.


Zresztą nawet Kuria Rzymska zawsze była po naszej stronie, bo granicę na Odrze i Nysie Łużyckiej uznała dopiero w 1972r., a my, Niemcy, jednak wcześniej, w 1970. Ja zupełnie was, Polaków, nie rozumiem (?). – Tak miał prawo odpowiedzieć i być może tak odpowiedział mocno skonfundowany Olaf Scholz, jeśli Donald T. tę kwestię podnosił.
Jego dobry kolega z opozycji demokratycznej w PRL, potem główny strateg PiS, Jarosław K., domagał się odszkodowań wojennych od NRF na kwotę 6,2 bln zł przemawiając w 2022r. na Zamku Królewskim z okazji 83. rocznicy wybuchu II WŚ.



Jednak z poniższej wypowiedzi – nagranej przez żydowską gadzinówkę Tok FM siedem lat temu – wynika dość jednoznacznie, że żydowski reżim IIIRP/Polin już w 1996r. odciął Polakom możliwość ubiegania się o jakiekolwiek odszkodowania od NRF obejmujące okres przed 1989r.



Oczywiście w polityce wszystko jest możliwe, nie istnieją w niej takie ostateczne kategorie jak „zawsze” i „nigdy”, trzeba tylko wiedzieć – i oczywiście chcieć – podjąć polityczną grę we właściwym momencie. To jest możliwe, ale tylko wtedy, gdy o polskie interesy dbają politycy wyłonieni spośród polskiego i świadomego politycznie narodu.

Między Polską a NRF istnieją trzy poważne polityczne kwestie, których nie rozwiązano i których rozwiązania w dającej się przewidzieć przyszłości spodziewać się nie należy – wymienię w kolejności politycznego priorytetu:

– międzynarodowy traktat gwarantujący nienaruszalność granicy między NRF i Polską na Odrze i Nysie Łużyckiej,

– reparacje wojenne,

– przyznanie statusu mniejszości narodowej 2,3 milionowej Polonii w NRF (150 tys. mniejszość Niemców w Polsce posiada taki status).


Wszystkie te kwestie możliwe były do uzgodnienia z NRF i jednocześnie na na forum międzynarodowym aż czterokrotnie !!! : 

– w 1990r. na konferencji zjednoczeniowej 2+4 (NRF+NRD), 

– w 1999r. przed przystąpieniem do NATO,

– w 2004r. przed podpisaniem traktatu akcesyjnego do UE,

– w 2009r. przed podpisaniem traktatu lizbońskiego (ten ostatni traktat podpisał prezydent 1000-lecia, brat Jarosława K., niejaki Lech K.). 

Żaden z syjonistycznych rządów IIIRP/Polin nie wykazał powyższymi kwestiami zainteresowania – trudno oczekiwać, żeby agenturalne, niepolskie, wasalne względem finansowej elity żydowskiego kapitalizmu, władze reprezentowały i realizowały polskie interesy.

Oświadczenie czołowego stratega, Jarosława K., w którym domagał się reparacji wojennych od NRF wynikało z całkiem innych przesłanek.

NRF mimo, iż znajduje się pod okupacją USA i Wlk.Brytanii, to jednak jako państwo z najsilniejszą gospodarką niezbyt chętnie angażuje się w pomoc żydo-banderowskiej Ukrainie i jednocześnie sprzeciwia się sankcjom energetycznym nakładanym na Rosję. Jest wielce prawdopodobne, że telefon z ambasady USA do stratega Jarosława K. zobligował tego ostatniego do żądania reparacji od NRF – chodziło o wywarcie presji na Niemcach i przywołanie ich do szeregu, do wspólnego frontu wojny Zachodu z Rosją, która to wojna pragmatycznym Niemcom jakoś się nie uśmiecha. Mają w końcu swoje własne, nie najlepsze, doświadczenia z wojny z Rosją, do której pchnął ich Zachód i Rzymska Kuria – i to aż dwukrotnie.

Nie wiem, na ile udało się Jarosławowi K. zrealizować postawione przez ambasadę USA zadanie, ale w kwestii reparacji Niemcy w rewanżu pokazali mu środkowy palec. Jarosław K. jako stary TW Balbina może się i ucieszył, ale nam raczej nie było i nie jest do śmiechu, bo i wojna z Rosją i polityka energetyczna syjonistycznego Zachodu przynoszą Polakom tylko niepotrzebne ogromne koszty i straty. A o reparacjach nawet wspominać nie warto – tego tematu nie ma po stronie niemieckiej, jako ostatni olał ten temat spiżowy brat TW Balbiny.

Ale puśćmy wodze fantazji i załóżmy, że NRF wypłaci IIIRP/Polin wojenne reparacje. Zastanówmy się, kto wtedy w IIIRP/Polin przejąłby kasę? – Więc może i dobrze, że w NRF ten temat nie istnieje.

Zresztą doświadczenia tych Żydów, którzy byli ofiarami nazizmu i przeżyli pobyt w obozach koncentracyjnych powinny nam dać do myślenia. 
„Przedsiębiorstwo holokaust” wyłudziło tylko od samych Niemiec ponad 100 mld $USA, a mimo to:

Wiele ofiar nazizmu w Izraelu miało i nadal ma poważne problemy finansowe. Według raportu Funduszu Pomocy Ofiarom Holokaustu jeden na czterech ocalonych z Holokaustu – ok. 50 tys. osób – żyje w Izraelu poniżej progu ubóstwa. (…) Niektórzy z ocalonych nie mają funduszy nawet na żywność i leki. Z raportu z 2014 roku wynika, że w Izraelu mieszka około 200 tysięcy ocalonych. Średnia ich wieku wynosi 84 lata. 40 proc. jest w wieku ponad 86 lat. – https://www.newsweek.pl/swiat/jak-zyja-ci-ktorzy-przetrwali-holokaust-zaglada-ocaleni-z-zaglady/76gzfhn

Jakieś czternaście lat temu grupa zdesperowanych, byłych więźniów obozów koncentracyjnych wdarła się na obrady Knesetu z żądaniem zwiększenia im państwowej pomocy socjalnej, ponieważ często stają przed dylematem: kupić leki, czy żywność?

Nie ekscytujmy się więc zanadto wojennymi reparacjami od NRF póki nie mamy polskiego, narodowego, rządu.

Poza tym przeciwne ewentualnej wypłacie przez NRF wojennych reparacji dla Polski zawsze będą wszystkie organizacje syjonistyczne zachodniego świata, a więc co oczywiste także rządy USA, Wlk.Brytanii i Izraela. Podważałoby to bowiem syjonistyczną mitologię największej w dziejach świata tragedii, jaka w czasie II WŚ spotkała jedyny w swoim rodzaju, bo nawet Biblia o nim wspomina, „naród wybrany”. Jeszcze komuś wpadłoby do głowy sprawdzić, czy przypadkiem holokaustyczny mit nie był częścią wielkiego projektu syjonistów i ich porozumienia z nazistami celem założenia Izraela na palestyńskiej ziemi.



Dariusz Kosiur
_________________________________________


Richard Lukas, autor „Zapomnianego Holocaustu” o losach Polaków pod niemiecką okupacją. Żydzi twierdzą, że to „propolskie herezje”.


Richard Lukas, amerykański historyk, autor książki „Zapomniany Holocaust” opowiada, jakie problemy go spotkały po publikacji jego książki. – Według Żydów książka to „propolska herezja i skandal” co skutkowało odebraniem prestiżowej nagrody literackiej – !

Richard Lukas podkreślił, że napisał „Zapomniany Holocaust”, gdyż Zachód milczy o losach Polaków pod okupacją niemiecką, lub przedstawia nieprawdziwe informacje.

– Cała historia Polski XX w. jest na Zachodzie pisana z perspektywy cierpienia Żydów !!! 

– powiedział uczony. Dodał, że jego książka jest pierwszą na temat cierpień Polaków podczas okupacji.

Amerykanin przyznał, że po opublikowaniu swej książki odbierał telefony i dostawał listy z pogróżkami oraz „potwornymi obelgami”. – Od momentu wydania książki przestałem otrzymywać zaproszenia na konferencje naukowe i wykłady. Historycy Holokaustu – głównie żydowskiego pochodzenia – uznali moją publikację za herezję, a użycie słowa „Holokaust” za skandal (…). Żydzi uważają, że mają patent na to słowo. A próba zestawienia ich tragedii z jakąkolwiek inną to nic innego jak tylko zbrodnia. Moja książka została określona jako „zbyt propolska” – przyznaje Lukas.

Według Lukasa historyk, który chce być „sławny i bogaty” musi być hołubiony przez gazety typu The New York Times (własność żydowska, jak zresztą wszystkie media na Zachodzie – D.Kosiur)a żeby tak było, warto by pisał o rzekomych zbrodniach Polaków, a nie o ich cierpieniach.

Uczonemu odebrano także Nagrodę im. Janusza Korczaka przyznawaną przez Ligę przeciwko Zniesławieniom, gdy Żydzi zorientowali się, że Richard Lukas jest autorem jak to mówią „propolskiej herezji”.

za: https://parezja.pl/napisal-holokauscie-polakow-zydzi-uwazaja-ksiazke-za-propolska-herezje/